Kiedy poważne sytuacje okazują się śmieszne... wtedy mowa o absurdalnych realiach.
-----O mnie.----O blogu.----- .
RSS
czwartek, 08 sierpnia 2013

Ludzie nienawidzą ulotek.
Mój brat założył firmę i poprosił mnie o roznoszenie ulotek do skrzynek.
No kim ja bym był, gdybym mu odmówił. Z resztą to tylko ulotki - wrzucić i iść do następnej skrzynki - łatwizna.

Okej, pomijając skwar na dworze i to że przelecenie jednego bloku wcale nie idzie tak szybko, to prawdziwym problemem okazali się ludzie, którzy nienawidzą ulotek. Właściwie to nie tak bardzo samych ulotek, jak tych którzy to roznoszą.
Jakaś kobieta wychodzi z windy i rozmawia z facetem. Ona mówi coś jak "do tego małego". A ja sobie myślę "jakiego małego, przecież wszystkie są takie same".
Ale wreszcie ktoś kto lubi ulotki!

O jak wielkie było moje rozczarowanie, kiedy uzmysłowiłem sobie, że nie mówiła do mnie. Następne słowa kierowane jednak już były do mnie.
-Co Pan robi?
-Wrzucam ulotki.
Od razu pożałowałem tych słów. Kobieta spojrzała na mnie jak bym był winien umieszczenia wszystkich ulotek świata.
-Panda mi tę ulotkię i do piątki proszę już nie wrzucać.

To była jedna z milszych osób, uwierzcie. Po pewnym czasie czułem się jak bym był jakimś Leonem Zawodowcem.
Szybkim krokiem do kolejnej klatki, z czarnej reklamówki wyciągam tajemnicze pudełko, a w nim, istne narzędzie zbrodni.
Pieprzę ulotki. Zrobię bratu reklamę w internecie.

21:05, jestemdawid
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12